wtorek, 23 czerwca 2015

Alicja i niedźwiedź

                              Widzisz Hieronimie..faceci są beznadziejni. Poszli gdzieś a nas zostawili :(


                                 Ala !! Jesteśmy!!! Zgadnij kogo przyprowadziliśmy....:D


                                                              Aaaaaaaaa.....- łup 

                                                          No nie!! Ala zemdlała !!


Tyyyy Antoś ....deszcz pada !!
Sosik nie rozpraszaj się !! Trzeba Ale przenieść w suche miejsce .
Minęło 15 pukisiowych minut :)


                                         Kobieto !! Nie wygłupiaj się on jest milutki !!

                                               Przytulaśny, miluśki i pusiaty !! 


                                                   Idź precz kudłaty potworze !!!

                                   Ala my idziemy , zostawiamy Cię z misiem, hi hi hi


                                                                     Potwory !!!

                                             Ojej nie łaskoczesz mnie, jaki zimny nos !! :D


 W sumie jesteś bardzo sympatyczny i taki...milusi :*



piątek, 19 czerwca 2015

Zakopane 2015

Oj dawno nas tutaj nie było...leniuchy z nas 😁
Tegoroczne wakacje rozpoczęte.
W pierwszym dniu wybraliśmy się na Kopieniec. Uzbrojeni w kije rozpoczęliśmy wspinaczkę....oj szło się i szło
Acha Sosik butów zapomniał no i biegał po górach na hobbita 😂

niedziela, 19 kwietnia 2015

Tak sobie spacerowałam po Rybniku...

Słoneczko od rana pięknie świeciło więc wybrałam się na spacer. Był to ważny spacer ponieważ nie chciałam się już więcej ukrywać. A patrzcie wszyscy jaka jestem śliczniutka chociaż taka malutka!!! Okazało się,że wszyscy się do mnie uśmiechali i patrzyli z sympatią 😍

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Przygoda z dreszczykiem cześć 2

Od spotkania ze złym ktosiem minęły dwa tygodnie. Myśleliśmy , że zło poszło w siną dal.
Ech...myliliśmy się okrutnie. Co prawda...od jakiegoś czasu słychać było złowrogie warczenie i mruczenie na klatce schodowej , panowie pracujący na klatce schodowej uciekli w popłochu.
Nawet nie przyszło nam do głowy, że zło zbliża się powoli,powoli po schodach w górę.....

Dzisiejszy dzień był..dziwny..niby słonko ale w południe nadciągnęły ciemne chmury.
Usłyszeliśmy pukanie do drzwi....PUK...PUK...PUK...


                                     Nareszcie!! Dotarłem!! Wyżej się nie dało ?? 10 piętro !!


                                      HA HA HA !! SSSSWRRRMRRRR !! Zmykaj kocie !!
                                                 Dusia ze strachem spogląda na małe COŚ...


                                           RATUNKU !! ALA!!! RATUJ !!!!


                                        Zaraz Cię dorwę Ty mały wiecznie uśmiechnięty pokurczu!!


                                       Ala on mnie OBRAZIŁ i mnie gonił !!! Ala przylej mu!!


                                                     Razem mu przylejemy !!


                                                                 A masz !! A masz!!


                                        Teraz sobie posiedzisz mały zły ....kocie??


 A tak właściwie to dlaczego jesteś zły ???
Nie wiem..tak chyba...z nudów, z facebooka ogólnie z netu i.....może dlatego,że nigdy nie miałem prawdziwych przyjaciół.... buuuuuuuuu......

 Dobra nie bucz !!
Odczynimy..egzorcyzmy anty- hejtersko, facebookowe. Zdejmiemy z Ciebie urok i zostaniemy Twoimi przyjaciółmi :D


 Wiosenna żaba w całości, parę kłaków rudego kota (MRAUUUUU), płatki wiosennych kwiatków,
kilogram cukru, cynamon, garść uśmiechu, pól litra szczęścia.....reszta przepisu ściśle tajna.


                                           Coś buchnęło, coś huknęło zadymiło się i.......


Eeee no Ty jesteś całkiem sympatyczny, nawet taki słodki...
Ala...uszy mu zostały...coś nam nie wyszło.... chyba.....
Czy ja mogę już wyjść z tego kotła ????
Bardzo prosimy, zapraszamy na herbatkę :D



niedziela, 29 marca 2015

Wiosenna wycieczka z ....dreszczykiem

Już z za tydzień święta. Od rana słoneczko nieśmiało wyglądało z za chmur. Alusia i Sosik-Zezik postanowili wybrać się na spacer do lasu w poszukiwaniu prawdziwej zielonej wiosny. 
Szło im się bardzo przyjemnie, rozmawiali sobie o wiośnie, słuchali radosnego śpiewu ptaków.


- Spójrz Ala, już za tydzień powinny być żółciutkie kaczeńce !!


 - Spójrz jakie piękne białe kwiatuszki Sosiku .


 -Zerwiemy kwiatuszki? Zabierzemy je do domu??
- Nie Sosiku niech sobie rosną w lesie. Przyjdziemy je odwiedzić za parę dni.


Rozmawiali sobie wesoło i nie zauważyli, że ktoś ich  podgląda.


 A cóż to za złowroga postać ??
KTOŚ zaczął się zbliżać , słychać było złowrogie mruczenie i szelest kroków.


 Wystraszone maluchy schowały się z za drzewo.


 Gdzie oni są ?? Gdzie się ukryli?? Przecież nie dawno tu byli !!


 - Oj,oj ja się boję- piszczał wystraszony Sosik


 Maluchy wykorzystały moment i ruszyły biegiem  do domu


Niestety tajemnicza postać zauważyła ich


Nie uciekniecie przede mną małe skrzaty ha ha ha...


Ruszył za nimi cichutko, jak szpieg . Poruszał się cichutko jak kot.


 Pójdę za Wami ,zobaczę gdzie mieszkacie.....Jestem ZŁO...WIELKIE ZŁO....w małej postaci...



Sosik ze strachu szybciutko przebierał nóżkami.
- Uciekajmy, uciekajmy jak najszybciej....

CDN.....