Słoneczko od rana pięknie świeciło więc wybrałam się na spacer. Był to ważny spacer ponieważ nie chciałam się już więcej ukrywać. A patrzcie wszyscy jaka jestem śliczniutka chociaż taka malutka!!! Okazało się,że wszyscy się do mnie uśmiechali i patrzyli z sympatią 😍
niedziela, 19 kwietnia 2015
Tak sobie spacerowałam po Rybniku...
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Przygoda z dreszczykiem cześć 2
Od spotkania ze złym ktosiem minęły dwa tygodnie. Myśleliśmy , że zło poszło w siną dal.
Ech...myliliśmy się okrutnie. Co prawda...od jakiegoś czasu słychać było złowrogie warczenie i mruczenie na klatce schodowej , panowie pracujący na klatce schodowej uciekli w popłochu.
Nawet nie przyszło nam do głowy, że zło zbliża się powoli,powoli po schodach w górę.....
Dzisiejszy dzień był..dziwny..niby słonko ale w południe nadciągnęły ciemne chmury.
Usłyszeliśmy pukanie do drzwi....PUK...PUK...PUK...
Nareszcie!! Dotarłem!! Wyżej się nie dało ?? 10 piętro !!
HA HA HA !! SSSSWRRRMRRRR !! Zmykaj kocie !!
Dusia ze strachem spogląda na małe COŚ...
RATUNKU !! ALA!!! RATUJ !!!!
Zaraz Cię dorwę Ty mały wiecznie uśmiechnięty pokurczu!!
Ala on mnie OBRAZIŁ i mnie gonił !!! Ala przylej mu!!
Razem mu przylejemy !!
A masz !! A masz!!
Teraz sobie posiedzisz mały zły ....kocie??
A tak właściwie to dlaczego jesteś zły ???
Nie wiem..tak chyba...z nudów, z facebooka ogólnie z netu i.....może dlatego,że nigdy nie miałem prawdziwych przyjaciół.... buuuuuuuuu......
Dobra nie bucz !!
Odczynimy..egzorcyzmy anty- hejtersko, facebookowe. Zdejmiemy z Ciebie urok i zostaniemy Twoimi przyjaciółmi :D
Wiosenna żaba w całości, parę kłaków rudego kota (MRAUUUUU), płatki wiosennych kwiatków,
kilogram cukru, cynamon, garść uśmiechu, pól litra szczęścia.....reszta przepisu ściśle tajna.
Coś buchnęło, coś huknęło zadymiło się i.......
Ech...myliliśmy się okrutnie. Co prawda...od jakiegoś czasu słychać było złowrogie warczenie i mruczenie na klatce schodowej , panowie pracujący na klatce schodowej uciekli w popłochu.
Nawet nie przyszło nam do głowy, że zło zbliża się powoli,powoli po schodach w górę.....
Dzisiejszy dzień był..dziwny..niby słonko ale w południe nadciągnęły ciemne chmury.
Usłyszeliśmy pukanie do drzwi....PUK...PUK...PUK...
Dusia ze strachem spogląda na małe COŚ...
Nie wiem..tak chyba...z nudów, z facebooka ogólnie z netu i.....może dlatego,że nigdy nie miałem prawdziwych przyjaciół.... buuuuuuuuu......
Dobra nie bucz !!
Odczynimy..egzorcyzmy anty- hejtersko, facebookowe. Zdejmiemy z Ciebie urok i zostaniemy Twoimi przyjaciółmi :D
kilogram cukru, cynamon, garść uśmiechu, pól litra szczęścia.....reszta przepisu ściśle tajna.
Eeee no Ty jesteś całkiem sympatyczny, nawet taki słodki...
Ala...uszy mu zostały...coś nam nie wyszło.... chyba.....
Czy ja mogę już wyjść z tego kotła ????
Bardzo prosimy, zapraszamy na herbatkę :D
niedziela, 5 kwietnia 2015
niedziela, 29 marca 2015
Wiosenna wycieczka z ....dreszczykiem
Już z za tydzień święta. Od rana słoneczko nieśmiało wyglądało z za chmur. Alusia i Sosik-Zezik postanowili wybrać się na spacer do lasu w poszukiwaniu prawdziwej zielonej wiosny.
Szło im się bardzo przyjemnie, rozmawiali sobie o wiośnie, słuchali radosnego śpiewu ptaków.
Pójdę za Wami ,zobaczę gdzie mieszkacie.....Jestem ZŁO...WIELKIE ZŁO....w małej postaci...
Szło im się bardzo przyjemnie, rozmawiali sobie o wiośnie, słuchali radosnego śpiewu ptaków.
- Spójrz Ala, już za tydzień powinny być żółciutkie kaczeńce !!
- Spójrz jakie piękne białe kwiatuszki Sosiku .
-Zerwiemy kwiatuszki? Zabierzemy je do domu??
- Nie Sosiku niech sobie rosną w lesie. Przyjdziemy je odwiedzić za parę dni.
Rozmawiali sobie wesoło i nie zauważyli, że ktoś ich podgląda.
A cóż to za złowroga postać ??
KTOŚ zaczął się zbliżać , słychać było złowrogie mruczenie i szelest kroków.
Wystraszone maluchy schowały się z za drzewo.
Gdzie oni są ?? Gdzie się ukryli?? Przecież nie dawno tu byli !!
- Oj,oj ja się boję- piszczał wystraszony Sosik
Maluchy wykorzystały moment i ruszyły biegiem do domu
Niestety tajemnicza postać zauważyła ich
Nie uciekniecie przede mną małe skrzaty ha ha ha...
Ruszył za nimi cichutko, jak szpieg . Poruszał się cichutko jak kot.
Sosik ze strachu szybciutko przebierał nóżkami.
- Uciekajmy, uciekajmy jak najszybciej....
CDN.....
piątek, 27 marca 2015
Brum..brum...maniacy czterech kółek :D
Uwielbiamy podróżować samochodem...na nogach wędrowanie trwało by całe Pukisiowe wieki. Więc kiedy Pan kierowca wychodzi my zaczynamy rozrabiać :D
Królik Hieronim..straaaaszna maruda :D
niedziela, 8 marca 2015
8 marca 2015 czyli Dzień Kobiet :D
No tak....Dzień Kobiet ale chłopaki szaleją....
Poszłam szukać wiosny...i znalazłam :)
Mały spacer po lesie..i relaks
Przygotowanie do zdjęcia :)
Chłopaki tu byli !!!
sobota, 7 marca 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)